Agata i Maciek

Ślub u Świętego Jacka i przyjęcie na Rynku Starego Miasta

Jak miło ich było znowu widzieć! Uwieńczeniem naszych wcześniejszych fotograficznych spotkań z Agatą i Maciejem była możliwość uwiecznienia ich ślubu w kościele dominikanów na Starym Mieście w Warszawie.

Towarzyszyliśmy im przy ważnych chwilach np. – wykupinach (krówki), wiązaniu muszki (trudne), przyszywaniu welonu do koka (skomplikowane), podziękowaniach rodzicom (wzruszające). Łezką zakręciło się niejedno oko przy błogosławieństwie rodziców. Skomplikowaną choć udaną operacją logistyczną okazało się dotarcie do kościoła, który znajduje się w rejonie objętym zakazem wjazdu. Potem było już tylko uroczyście i wzruszająco. Surowe wnętrze kościoła dominikanów, nie odciąga uwagi od rzeczy najważniejszych, a zadziało się tam tego popołudnia to, że Agata i Maciej udzielili sobie świętego sakramentu małżeństwa. Po ceremonii Młoda Para, goście i my reportażyści, przemieściliśmy się na przyjęcie weselne pieszo (bo zakaz wjazdu!) na Rynek Starego Miasta, wzbudzając życzliwe zainteresowanie i przyjazne uśmiechy sporych tłumów spacerowiczów. Jakże się nie ucieszyć widząc taką miłą i piękną parę! Po smacznym przyjęciu, rozmowach i pogaduszkach, zabawach z dziećmi (para młoda przejawiła na tym polu spore talenty) i staromiejskiej minisesji, na zakończenie wieczoru zagrały trąby i lunął deszcz, zapowiadany zresztą od dawna przez synoptyków, więc zdziwienia nie było. No może trochę, że zabraliśmy tylko jedną małą parasolkę, ale w takich okolicznościach, można to sobie wybaczyć ;).

A Młoda Para niech żyje w szczęściu długie lata!