Martyna i Tomasz

Ślub w kościele na skarpie wiślanej i wesele na barce

Tak, jak zapowiadaliśmy w historii „Martyna i Tomasz. Nadwiślańska plaża o zachodzie”, z parą tą spotkaliśmy się w ich najważniejszym dniu w życiu, kiedy powiedzieli sobie „tak” w pięknym, romańskim kościele na skarpie wiślanej. Internet podpowiedział nam (do uroczystości przygotowujemy się solidnie i wielopłaszczyznowo, żeby w razie czego inteligentnie zabłysnąć między zdjęciami), że kościół ten ufundowano rok przed bitwą pod Grunwaldem! Jednak dostojne mury z historią były tłem tylko dla młodej pary i pięknej uroczystości ślubnej. Świeżo sobie poślubieni, gdy tylko pojawili się w drzwiach świątyni, zostali obsypani złotościami (konfetti) i życzeniami (szczęścia). Ze skarpy wiślanej do Barki warszawskiej, gdzie na weselników czekało przyjęcie, było całkiem niedaleko, więc przemarsz młodej pary i gości bulwarami wiślanymi, nie trwał długo. Przejście na barkę przez trap stanowiło pewne logistyczne i sprawnościowe wyzwanie, szczególnie dla osób, które niebacznie założyły na wesele szpilki, jednak wszystkie przejścia uwieńczone zostały sukcesem. A państwa młodych fetowano na barce do samego białego rana!